Fragment: Krzysztof Jaworski - Dandys. Słowo o Brunonie Jasieńskim

dandys, jaworski, oto, iz, fragment, druzja, nato, nbsp
  Pierwsze zderzenie z rosyjską rzeczywistością nastąpiło w chwili, kiedy tuż po przylocie filmowaliśmy Dworzec Leningradzki, na który niegdyś przyjechał Jasieński. Podszedł do nas wówczas uzbrojony patrol wojskowy i stanowczo zabronił wykonywania jakichkolwiek zdjęć oraz w ogóle przebywania na terenie dworca, grożąc utratą sprzętu i zatrzymaniem. Jakim zatrzymaniem? – uśmiechnęliśmy się szeroko: „My druzja, iz Polszy”. „Kakije wy druzja?” – spojrzał na nas pogardliwie patrol: „Wy szpiony iz NATO”. W ten oto sposób zostaliśmy oskarżeni o szpiegostwo szybciej niż Jasieński, on czekał na to osiem lat, my – zaledwie parę godzin... Niemniej jednak z mniejszym lub większym szczęściem kontynuowaliśmy pracę nad filmem i wędrówkę śladami nasz[...]

Fragment: Robert H. Frank - Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia be

robert h frank, andrew lack, macie, fragment, od
Dlaczego wizerunki na monetach przedstawiane są z profilu, zaś portrety na banknotach przedstawia się en face? (ANDREW LACK) Gdy będziecie w Wielkiej Brytanii, przyjrzyjcie się drobnym, które macie w kieszeni, a zauważycie, że twarz królowej, która widnieje na wszystkich monetach, od pensów po funty, wszędzie ukazana jest z profilu. Gdy jednak przejrzycie banknoty w portfelu, nie zobaczycie tam ani jednego profilu. Na banknotach umieszcza się wyłącznie portrety królowej, które artyści sporządzili en face. Z niewielkimi wyjątkami prawidłowość ta występuje również w innych krajach: profil na monetach i portret en face na banknotach. Skąd ta różnica? Mówiąc pokrótce, choć artyści na ogół wolą portrety en face, trudności techniczne rzeźbienia w metalu sprawiają, że sporządzenie rozpoznawalnego wizerunku en face na monecie jest bardzo trudne[...]

Fragment: Henry Chancellor - Muzeum i szafir

henry chancellor, kamie, fragment, wiele, masz, nbsp, tam
– Co tam masz? Kamienie czy co? Było mroźne zimowe popołudnie, gdzieś koło trzeciej. Mały okrągły człowieczek z trudem wyciągnął z taksówki niebieski, mocno wyświechtany marynarski worek, a następnie postawił go na chodniku. – Niezupełnie – odpowiedział szczupły jasnowłosy chłopiec w cienkiej kurtce i zadrżał z zimna. – I pewnie parę cegieł na dodatek? – wysapał mężczyzna, unosząc brwi i sięgając do kieszeni po pieniądze. Chłopiec uśmiechnął się grzecznie, kuląc się na wietrze. Mimo wczesnej pory, świeciły już latarnie. Kierowca opuścił zaparowaną szybę okna tylko na tyle, żeby w szparze zmieściła się jego dłoń wyciągnięta po banknoty. Nie miał zamiaru wysiadać, było na to o wiele za zimno. Ten wiatr wiał prosto z Syberii. – Dzięk[...]

Fragment: Joseph Delaney - Pomyłka Stracharza

beze, pendle, delaney, koc, inny, fragment, lata, domu, kilka, dwa, csu, dni, nic, pod, nbsp
Z laską w dłoni poszedłem do kuchni i zabrałem pusty worek. Do zmierzchu została ledwie godzina, ale wciąż miałem dość czasu, by zejść do wsi i odebrać cotygodniowe zakupy. W domu znalazłem tylko kilka jajek i mały kawałek sera z Hrabstwa. Dwa dni wcześniej stracharz wyruszył na południe, by rozprawić się z boginem. Z irytacją pomyślałem, że już drugi raz w tym miesiącu mój mistrz udał się do pracy beze mnie. Za każdym razem powtarzał, że to rutynowa sprawa, nic, czego nie oglądałem wcześniej podczas terminu; lepiej, bym został w domu, ćwiczył łacinę i nadganiał naukę. Nie protestowałem, ale nie byłem zadowolony. Bo widzicie, podejrzewałem, że miał też inny powód – próbował mnie chronić. Pod koniec lata czarownice z Pendle wezwały na świat Złego, ucieleśnienie mroku, Diab[...]