Feb 03
Fragment: Henry Chancellor - Muzeum i szafir
henry chancellor, kamie, fragment, wiele, masz, nbsp, tam
– Co tam masz? Kamienie czy co?
Było mroźne zimowe popołudnie, gdzieś koło trzeciej. Mały okrągły człowieczek z trudem wyciągnął z taksówki niebieski, mocno wyświechtany marynarski worek, a następnie postawił go na chodniku.
– Niezupełnie – odpowiedział szczupły jasnowłosy chłopiec w cienkiej kurtce i zadrżał z zimna.
– I pewnie parę cegieł na dodatek? – wysapał mężczyzna, unosząc brwi i sięgając do kieszeni po pieniądze. Chłopiec uśmiechnął się grzecznie, kuląc się na wietrze. Mimo wczesnej pory, świeciły już latarnie. Kierowca opuścił zaparowaną szybę okna tylko na tyle, żeby w szparze zmieściła się jego dłoń wyciągnięta po banknoty. Nie miał zamiaru wysiadać, było na to o wiele za zimno. Ten wiatr wiał prosto z Syberii.
– Dzięk[...]